
Różne urządzenia, które ułatwiają nam życie, mają też potencjał bardzo czasochłonny.
Dla złapania dystansu, biorąc przykład z męża (który już miał w tym roku dwa takie tygodniowe odpoczynki), zrobię sobie i dzieciom tydzień bez internetu i „ekranów”. Od 30 lipca do 6 sierpnia.
Jednym wyjątkiem będą chyba czytniki książek, ale bez dostępu do internetu. Ewentualnie rodzinna wyprawa do kina, jeśli pogoda nie dopisze. I aparat cyfrowy, bo zdjęcia lubimy robić.
Chcemy się zatroszczyć o wspólny, dobry czas.
Tylko mąż będzie korzystał z internetu i urządzeń do niezbędnych spraw, bo akurat w tym terminie nie może się zupełnie wyłączyć z pracy.
Mamy nadzieję przypomnieć sobie, że da się żyć bez stałego dostępu do internetu 🙂
Jedna odpowiedź na “Odpoczywamy od smart- ekranów i internetu…”