Prawie miesiąc już jesteśmy na Maderze. Bardzo szybko mija tydzień za tygodniem. Ostatni szczególnie, bo w towarzystwie odwiedzającej nas rodziny.
Mamy za sobą trochę zwiedzania, plażowania, pysznego jedzenia, tworzenia, oglądania, godziny grania w planszówki i karty oraz wspólnego czytania (którego zawartość po spisie treści).
I zmianę pogody, która nie ma w tym październiku umiaru. Z upałów przeszliśmy w wichury i ulewy.

Pojawiło się też sporo czasu we własnym towarzystwie dla mamy- w wyniku posiadania 5 osobowego auta. Przy wycieczkach jedna osoba zostaje w domu. I jestem to zwykle ja. Co dobrze mi robi. Bo w codzienności edukującej domowo mamy czasu bez dzieci nie ma na codzień wiele.
Czytane razem


Dawniej i dziś. Jak żyły dzieci ponad 100 lat temu, a jak żyją dzisiaj. Ch. Holtei, A. Vohwinkel
Kolejny raz wracamy do tej książki. Przez te ponad 100 lat zmieniło się i dużo, i mało. Codzienność dzieci jest jednocześnie i inna, i taka sama, jak przed laty.
Stała jest rodzina, dom, zabawa, nauka, obowiązki dnia codziennego, zaspokajanie potrzeb, wspólny czas. Zmiany techniczne, to tak naprawdę szczegóły. Istota pozostała ta sama.


Niesamowity. 100 opowiadań o Bogu i nauce. Louie Giglio, Tama Fortner
Opowieści przez ten tydzień poznaliśmy mnóstwo. Córka miała czas czytania ze mną i ze swoją ciocią- chrzestną. Bywało, że każda kolejna wydawała się ciekawsza od poprzedniej, i nie dawało się ograniczyć do jednej. Najbardziej zapamiętałam ostatnią- o tęczowych górach w Chinach.


8+2 i pierwsze święta. Anne-Cath. Vestly
Z tego samego powodu, co powyżej- podwojonego czasu czytania, dzięki zwiększonym zasobom rodzinnym- książka została doczytana do końca.
Przyjemna, ciepła, zabawna, prorodzinna. Już czekamy na kolejną część.


Modlitewnik „Modlę się do Ciebie, Jezu”
Ta mała książeczka jest nam pomocą ostatnio szczególnie przy poznawaniu pieśni. Córka prosi codziennie o zaśpiewanie 1-2 pieśni religijnych razem. Uczy się melodii i tekstów. I chyba zaspokaja też braki, bo uczestnicząc w liturgii niedzielnej po portugalsku, nie ma jeszcze wielu okazji do śpiewu.
Słuchane audiobooki

Kocie kłopoty grzecznego psa. W. Cesarz, K. Terechowicz. Czyta: Jan Marczewski
Jedna z ulubionych serii książek dźwiękowych naszej drugoklasistki. Są psy, w tym „grzeczny” malamut Winter będący narratorem. Jest kot Marianek ( kiedy mruczy i się przytula) vel Marian ( kiedy nasika w buty właściciela). I ich ludzka rodzinka. A zabawnych przygód, miłych czy (częściej) kłopotliwych, przeżywają mnóstwo.

Mała księżniczka. Frances Hodgson Burnett. Czyta: Roman Felczyński
Niedawno zakończyłyśmy czytanie tej książki. Teraz córka słucha audiobooka. Nawet mąż docenił wartościowość tej lektury i jej aspekt wychowawczy nasłuchując razem z córką.
Jedyne, co nie pasuje naszej młodej pasjonatce literatury, to inne tłumaczenie użyte do audiobooka niż to, czytane przez nas wcześniej. A zwłaszcza pozostawienie imion bohaterów w brzmieniu oryginalnym zamiast polskich odpowiedników.
Samodzielnie czytane komiksy


Garfield. Tłusty koci trójpak. Tom 1. Jim Davies
Najczęściej brany był kolejny tom Garfielda. Bo postać rudego, zabawnie irytującego, mruczącego miłośnika lazanii, jest lubiana nie tylko przez młodszą pociechę, ale również przez jej brata i ciocię.
Mama czyta sobie


Explorer Academy 2. Akademia Odkrywców 2. Sokole pióro. Trudi Trueit
To już druga część cyklu o szkole dla odkrywców podebrana synkowi. Napisana lekko, ze zgrabnie wplecionymi faktami naukowymi, z dobrze zrównoważoną ilością fantazji i rzeczywistości. Tak, że technologie, problemy wydają się prawdopodobne.
Jednym z celów książki jest zachęcenie dzieci i młodzieży do podjęcia kariery naukowców. Zainspirowanie ich do większego wysiłku w nauce i ciekawych projektów.
Chwilami jednak wydaje mi się, że wątek- choć fikcyjny- zagrożeń wiszących nad głową głównego bohatera, spotykających go i ludzi w jego otoczeniu niebezpiecznych sytuacji, a nawet śmierci, może wywołać efekt przeciwny.
Pojawia się pytanie, czy naprawdę powinno poświecić się wszystko dla dobra nauki? Czy wolno narażać siebie i innych na niebezpieczeństwo dla domniemanego czy spodziewanego dobra ludzkości czy natury? Gdzie są nieprzekraczalne granice?
Pytania warte zadania i poszukiwania na nie odpowiedzi.
Poza tym Sokole pióro, to ciekawa książka przygodowa, do przeczytania też po prostu dla relaksu.

Stosik przeczytanych książek jest niewielki i wielki jednocześnie. Przy takiej ilości zajęć i rozrywek nie spodziewałam się, że znajdziemy tyle chwil z książkami. A jednak. Dobrze mieć w domu więcej książkofilów niż zwykle.
A jak u Ciebie? Może zechcesz się podzielić swoimi ostatnimi lekturami w komentarzach?
Mam też prośbę. Jeśli uważasz, że treści, które tu zamieszczam są wartościowe, zostaw po sobie ślad w komentarzach, na Facebooku i Instagramie czy udostępniając link do bloga. Tylko w ten sposób kolejne osoby będą mogły również poznać to moje/ nasze miejsce w internecie.
Dziękuję za Twój czas spędzony tutaj.
Jedna odpowiedź na “Poznaj nasze przygody czytelnicze 42/ 2023”