W 2024 chcemy kontynuować cotygodniowy książkowy cykl.
Jest nam pomocą w śledzeniu naszej książkowej drogi.
A także zachętą do częstszego czytania.
Mamy nadzieję również Ciebie, drogi Czytelniku, zachęcać do częstszego sięgania po książki. Z dziećmi lub dla siebie.
Jedyne, co wymaga polepszenia, to czas pisania artykułów i publikowanie w soboty, a nie na ostatni moment. Do wypracowania, choć jeszcze nie w tym tygodniu.


Pierwszy tydzień 2024 roku minął nam na
pielęgnowaniu naszego nastolatka w chorobie,
spacerach po Funchal w ostatnich dniach świątecznej iluminacji oraz
na przygotowaniach do przyjęcia urodzinowego Młodszej.
Imprezka udała się świetnie. Mimo, że atak maderskiej zimy (deszcze) zmusił nas do zmiany, niemal w ostaniej chwili, miejsca z planowanego parku na nasze mieszkanie. Pierwszy raz mieliśmy w domu tylu ludzi, młodszych i starszych.
Książki czytane na głos


Góra świątecznych cudów. Natalia Przeździk
Skończyłyśmy czytać świąteczną opowieść. Bardzo nam się wpasowała w poświąteczny czas. Jeden rozdział dziennie to było zdecydowanie zbyt mało. A i po dwóch były jęki o jeszcze jeden.
Święta rodziny z Niebieskiego Domu były nam bardzo bliskie. Świętowanie końca roku również.
Mają podobną do naszej awersję do kupowania i strzelania sztucznych ogni oraz sympatię do podglądania, jak inni puszczają. Dobrze byłoby tylko mieć możliwość wytłumienia hałasu. Dla mnie największy minus fajerwerków po dymieniu.
Czekamy na kolejną, tym razem wiosenno- wielkanocną, część serii. Podobno premiera już w lutym.


The Storm Whale. Benji Davies
Zaczęłyśmy od części trzeciej, a na urodziny córka dostała części poprzednie.
Ta jest pierwsza. W wersji polskiej ma tytuł „Mój wieloryb”. Moim zdaniem tytuły oryginalne są zdecydowanie bardziej adekwatne.
Ulubioną częścią czytania jest wyszukiwanie na ilustracjach 6 kotów mieszkających z Noi’m i jego tatą. Historyjka jest bardzo ciepła. W baśniowy sposób opowiada o samotności i potrzebie przyjaźni, która zmienia nawet trudną codzienność.
Ta seria skradła serce naszej córki. I nie przeszkadza jej to, że czytam jej po angielsku i tłumaczę na polski. Teksty są króciutkie. Dobre do osłuchiwania z językiem obcym.


Koty. Natura i wychowanie. Naukomiks. Andy Hirsch
Ten mikołajkowy prezent też dokończyłyśmy. Na chwilę nam zaginął w stosie książek do przeczytania. Dzięki tej książce poznałyśmy mnóstwo ciekawostek o kotach. A co najważniejsze, zostawiała nas ona z pytaniem do rozważania.
Czy koty są zwierzętami udomowionymi?…
Tak. Ale…
Warto poszukać tej odpowiedzi.
Słuchane audiobooki


Zakochany grzeczny pies. K. Terechowicz, W. Cesarz
Zapiski wrednego kota. K. Terechowicz, W. Cesarz
Audiobookowo w tym tygodniu pozostała córka w świecie Wintera, Mariana, Ninjy i ich ludzi. Świetnie towarzyszą jej te opowieści w codziennych czynnościach. Zwłaszcza w tych bardziej monotonnych, jak nauka pisania, która wymaga wielu powtórzeń liter. Łatwiej wytrwać w miejscu, kiedy ręka kreśli piórem litery, a myśli biegną za grzecznym psem albo wrednym kotem.
Nagromadzenie wszelakich przygód świadczy, że autorzy albo sami wychowali kilka zwierzaków, albo dobrze się przygotowali do pisania.
We mnie książki te wywołują mieszane uczucia- w jednej chwili sama chciałabym przygarnąć zwierzaka do domu, w drugiej już jednak nie do końca.

Ten tydzień to ostanie dni z babcią na wyspie. Pogoda nie sprzyja wycieczkom.
Może jednak uda się nam choć kilka pogodnych godzin znaleźć na pokazanie babci kolejnego pięknego kawałka Madery.
Jedna odpowiedź na “Rodzinne czytanie 1/ 2024- nasza droga do czytelniczej pasji”