Dla mnie był to tydzień oglądania wschodów.
I słońca, i księżyca.
Udało się wrócić do wstawania przed dzieciakami.
Przynajmniej przed młodszą. Nastolatek czyta do północy i jak wstanie o 10 to jest dobrze.


Śmiejemy się czasem z mężem, że przynajmniej jedną rzecz w rodzicielstwie robimy dobrze- zwykle dajemy dzieciom się wysypiać, ile potrzebują. To dla nas niekwestionowany plus edukacji poza szkołą.

Mamo, nie psuj mi immersji.

Sporo czasu dzieciaki w tym tygodniu poświęciły na swoje pasje.
Syn wsiąkł w świat gier RPG ( Role Playing Games) i przygotowywanie swojej pierwszej sesji D&D ( Dungeons & Dragons).
Prace pisemne z polskiego to męka.
Jednak odręczne napisanie 20 stron opisów postaci do własnej sesji RPG, to już przyjemność;)
A do tego jeszcze tworzenie map i scenariusza sesji.
Dużo rysowania, dużo pisania, praca z wyobraźnią. Twórczość w akcji.
Poza tym po trochu do przodu posuwają się jego przygotowania do egzaminów z chemii i matematyki.
Córka wróciła do budowania konstrukcji z klocków lego.
Sporo też koloruje. Do czego do tej pory jej nie zachęcałam. Wolę dawać możliwość tworzenia własnych prac. Widocznie jej to teraz służy, skoro akurat te zadania wybiera spośród innych możliwości.
A przy okazji czytanych przez nas książek, pojawiało się sporo dodatkowych okazji do nauki.
Książki czytane na głos


Polscy odkrywcy. Klub Małego Patrioty. Dariusz Grochal
Mała książeczka, z krótkimi opisami kilku polskich podróżników i dokonanych przez nich odkryć.
Przeczytanie jej spowodowało wyciągnięcie map, by zobaczyć, gdzie ta podróż czy odkrycie się dokonało. Nie było to łatwe, bo mamy tu na Maderze tylko mapę polityczną świata. Ale się udało. Wystarczająco, by rozbudzić zainteresowanie.


Daisy i Fabryka Czekolady. Psie Szczęście 4. Anna Lasoń- Zygadlewicz
Przygody suczki Daisy już za nami. Psinka się sporo z nich nauczyła o przyjaźni, także z Jezusem, o rodzinie i o świecie.
Teraz czekamy na wersję audio. A potem na kolejną część, z ostatnim szczeniaczkiem Lilki i Nero, Brunem, w roli głównej.


YOUCAT dla dzieci
Co jakiś czas sięgamy do tego katechizmu w naszych przygotowaniach do Pierwszej Komunii córki, która będzie już w tym roku.
Formuła jest dobra, moim zdaniem, już dla przedszkolaków, którym to rodzice tłumaczą świat. Również świat wiary i religii.
Można z młodszymi dziećmi skupić się na pytaniach, odpowiedziach i ilustracjach. A ze starszymi sięgnąć również do informacji dodatkowych umieszczonych zwykle na dole strony.
Piękne jest to, że zaproponowane pytania nie wyczerpują tematu. Dają miejsce do kolejnych pytań i do dalszych poszukiwań, w końcu samodzielnych, a tym samym do rozwoju i wzrostu.
Czytane samodzielnie


Tak działa kosmos. 1. Układ Słoneczny. Nauka. To lubię. Anna Leszczyńska- Rożek
Chyba najczęściej wybierana przez córkę publikacja w tym tygodniu.
To zeszyt zabaw- zbiór zadań, zagadek i kolorowanek utrwalających, a często też poszerzających wiedzę zawartą w książce Jak działa kosmos? pana Tomasza Rożka. Wyciągana i czytana z własnej inicjatywy przez ośmiolatkę, więc to chyba dobra rekomendacja.
Słuchane audiobooki




Na tropie Ogryzka. Ulica Pazurkowa. Aleksandra Struska- Musiał, czyta: Dominika Kluźniak
Kolejna seria do przesłuchania.
Na razie część pierwsza za nami.
Kot Ogryzek się pojawił. Wzbudził różne uczucia u sąsiadów. Potem zaginął. Odnalazł się po czasie, ale uwaga- razem z kociętami.
Ocena córki- opowieść bardzo fajna i śmieszna.
Ciekawe, co wydarzy się na ulicy Pazurkowej w kolejnych częściach?
Nastolatek poleca

Zwiadowcy. John Flanagan
Saga 17 tomów +2 prequele.
Czytana przez syna dwukrotnie. Ostatnio całość w ciągu tygodnia.
Jak wciągnie, to na dobre.
Pierwsze tomy czytane kilka lat temu najpierw przeze mnie. Chciałam sprawdzić, co to za książkowy fenomen tak polecany, bo nie znałam.
A to dobra, przygodowa literatura fantasy.

Drużyna. John Flanagan
9 tomów napisanych zostało do tej pory.
W trakcie czytania część 5.
Syn ocenia serię na jeszcze lepszą niż Zwiadowcy, bo toczącą się w jego ulubionym świecie, w Skandii.
Mama czyta sobie

Płomień pasji. Wojciech Jędrzejewski OP
Książka niby krótka, ale nie da się jej przeczytać szybko.
Wymaga zatrzymania się i zastanowienia.
Dużo pytań. Odpowiedzi trzeba znaleźć w sobie.
A do tego potrzebny czas i przestrzeń.

Pogoda znowu wróciła. Ciepełko ponad 20 stopni. Przyzwyczajamy się, że i przy takiej pięknej pogodzie trzeba zarezerwować czas na naukę i pracę. Chociaż wolałoby się biegać po plaży.
Z tej perspektywy potrafię docenić czas jesieni i zimy w strefie umiarkowanej. Zachęcający do aktywności intelektualnych, dzięki niesprzyjającej wychodzeniu na zewnątrz aurze pogodowej.
Jedna odpowiedź na “Rodzinne czytanie 4/ 2024- nasza droga do czytelniczej pasji”