Rodzinne czytanie 28/ 2024- nasza droga do czytelniczej pasji

Kolejny tydzień chorobowy za nami. Ale już, dzięki Bogu, wychodzimy na prostą.

W niektóre dni udawało się wyskoczyć nawet na zwiedzanie wyspy z naszymi gośćmi. Przynajmniej ci członkowie rodziny, którzy akurat się znośnie czuli. Reszta odpoczywała w domu.

Był spacer do Câmara de Lobos. Były góry. I przejażdżka po nie takim dzikim zachodzie, do naszych ulubionych punktów widokowych.

Lubię co jakiś czas spojrzeć na Maderę na nowo, oczami naszych gości.

  1. Książki czytane na głos
    1. Lato włóczykijów. Natalia Przeździk
    2. Muzeum z pazurkiem. Mapa skarbów. Holly Webb
  2. Mama czyta sobie
    1. Namaluj mi anioła. Małgorzata Lis
    2. Explorer Academy. Podwójna helisa. Trudi Trueit

Książki czytane na głos

Lato włóczykijów. Natalia Przeździk

Prawdziwie wakacyjna lektura.
W najnowszej książce Natalia Przeździk zabiera czytelników razem z rodziną z Niebieskiego domu na wakacje u przyjaciół w Górach Świętokrzyskich.
Dobrze jest spotkać starych znajomych, również tych literackich.
To prawie jak wakacje z przyjaciółmi.
Dobra codzienność, radość z drobiazgów i poznawanie Polski. Same dobre rzeczy.

Muzeum z pazurkiem. Mapa skarbów. Holly Webb

Sięgnęłam po tę serię, poleconą przez instagramową znajomą, z nadzieją na dobre książkowe chwile dzielone z córką.

Za nami pierwsza książka( choć nie pierwsza w serii) Mapa skarbów.
Jest w niej wszystko na kilka wieczorów czytania.
Są kociaki( nadal ulubione zwierzęta córki), są przygody, jest muzeum, jest trochę historycznych artefaktów i poszukiwania ukrytego skarbu.

Jak najbardziej nadaje się do samodzielnego czytania dla początkujących czytelników, jak inne książki Holly Webb.

Mama czyta sobie

Namaluj mi anioła

Namaluj mi anioła. Małgorzata Lis

Z chęcią sięgam po powieści z serii Opowieści z Wiary, wydawnictwa eSPe.

Czytam je najczęściej używając aplikacji Legimi na czytniku Pocketbook. Na półkę w Legimi wkładam książki z poleceń, z ulubionych wydawnictw, z mojej listy życzeń. Konkretny tom wybieram zwykle po ilustracji na stronie tytułowej. Opowieść jest tym samym dla mnie niespodzianką, ponieważ nie czytam noty edytorskiej z tylnej okładki, z którą zapoznałabym się czytając książkę w wersji papierowej.

Namaluj mi anioła, to ciepła opowieść o miłości. Tej prawdziwej. Wymykającej się ludzkim planom i pomysłom. Chodzącej różnymi ścieżkami, czasem trudnymi. Kiedy jednak na tych ścieżkach pojawiają się anioły, szanse na szczęśliwy finał się rosną. Wystarczy je rozpoznać i przyjąć ich pomoc.

Do tego jest Warszawa, którą znam. Jest Białowieża i okolice- jedno z rodzinnie ulubionych miejsc w Polsce. I jeszcze trochę historii Polski. To elementy, które lubię w książkach polskich autorów.

Explorer Academy. Podwójna helisa. Trudi Trueit

Kolejna, trzecia już część Akademii Odkrywców, którą przeczytałam.

Sięgam czasem po książki skierowane do młodzieży.
Po pierwsze dlatego, że lubię ten gatunek.
Po drugie, by wiedzieć, czy warto coś nowego podsunąć swoim dzieciom, zwłaszcza nastolatkowi. Co prawda większość lektur wybiera sobie sam. Jednak mieszkańcy półek naszej domowej biblioteki pojawiają się w naszym domu najczęściej przy moim aktywnym udziale. Chcę zatem sprawdzić, czy to pozycje wartościowe. A przynajmniej nie szkodliwe.

Seria Akademia Odkrywców wypada w tej kategorii dość korzystnie. Jest w niej miejsce na wartości takie jak rodzina, przyjaźń, zaufanie, wytrwałość, wysiłek i ciężka praca. Jest przygoda, są zagadki, naukowcy różnych dziedzin jako współcześni superbohaterowie.

Na końcu książki przedstawione są konkretne sylwetki naukowców i ich prace, które są inspiracją w tej części .

Tygodniowy stosik książkowy z wyspami Desertas w tle

Przez najbliższe dni dajemy sobie czas na powrót do pełni sił. Starając się nie zaniedbywać przy tym podstawowych obowiązków. I korzystając z ostatnich dni z odwiedzającymi nas przyjaciółmi.

Plany czytelnicze na razie podążają za zainteresowaniami.
Czytamy to, na co przyjdzie nam ochota.
Taki wakacyjny czas czytelniczy.
Lektury szkolne czy książki pogłębiające wiedzę na różne tematy też lubimy. Wszystko jednak w swoim czasie 🙂

Masz jakieś swoje wakacyjne lektury? Takie, do których wracasz regularnie?

Opublikowane przez burnevel

Kobieta, Żona, Mama, Edukatorka Domowa, Pani Domu, piszę jako Burnevel o moich doświadczeniach i poszukiwaniach Dobra, Prawdy i Piękna. Mieszkam część roku na Suwalszczyźnie, a część na Maderze, w międzyczasie odwiedzając inne regiony Polski i świata.

Jedna odpowiedź na “Rodzinne czytanie 28/ 2024- nasza droga do czytelniczej pasji

Dodaj komentarz