Rodzinne czytanie 32,33,34/ 2024- nasza droga do czytelniczej pasji

Piękny czas mieliśmy w Polsce.
Jednak jak zwykle intensywny.
Nie był to wyjazd urlopowy. Ale przeniesienie do drugiego domu, który również potrzebuje opieki.
Do tego kilka spraw do pozałatwiania.
Piękni ludzie do spotkania.
Podręczniki do kupienia.
Miejsca do odwiedzenia.

Dobrze, że można było się zrelaksować fizyczną pracą w ogrodzie.
Nie ma to jak godzinka z sekatorem i grabiami 😉

Kiedy zaczynałam pisać ten tekst był 10 sierpnia.
Nagle jednak z tygodnia zrobiły się trzy i kończę pisać 24 sierpnia.

Poniżej kilka migawek z naszego czasu w Polsce.
Poza nimi jeszcze wiele miłych spotkań, nie uwiecznionych na zdjęciach.

A teraz wracamy do książek.
Nie było ich zbyt wiele, jak na tak długi czas.
Były inne rzeczy do zrobienia i przeżycia.

  1. Książki czytane na głos
    1. Kichuś majstra Lepigliny. Janina Porazińska
    2. Mity dla dzieci. Grzegorz Kaspedke
    3. Ptaki w Polsce. Spotkania z przyrodą. Andrzej G. Kruszewicz
    4. Symetria kiełbasy czyli spacer po świecie geometrii. Anna Cerasoli
    5. Jak ciotka Fru-Bęc uratowała świat od zagłady. Anna i Tadeusz Baranowscy
  2. Czytane samodzielnie
    1. Komiksy z serii Gigant poleca, Walt Disney- Egmont
  3. Mama czyta sobie
    1. Babskie lato. Katarzyna Targosz
    2. Jezus w Nazarecie. o. Hugo de Azevedo
    3. Imię dla Róży. Natalia Przeździk
    4. Prokurator Alicja Horn. Tadeusz Dołęga- Mostowicz

Książki czytane na głos

Kichuś majstra Lepigliny. Janina Porazińska

„Już koniec?!? A jest druga część? Nie? O nie! To najlepsza książka, jaką czytałyśmy! Kichuś jest najlepszy.” Ta wypowiedź ośmiolatki może być wystarczającą rekomendacją do przeczytania tej książki z dziećmi. A ile słów polskich nowych, choć dawnych, usłyszanych. Słowniczek na końcu niezbędny do przełożenia „z polskiego na nasze”.

Mity greckie dla dzieci w wersji Grzegorza Kaspedke

Mity dla dzieci. Grzegorz Kaspedke

Przeczytałyśmy na razie 5 mitów. Jakoś nie przekonała mnie ta wersja i język, jakiego używa autor. Wolę klasyczne już mity greckie w wersji Jana Parandowskiego. Chociaż rzeczywiście nie muszą się one nadawać dla prawie dziewięcioletniego dziecka.
Córce jednak się podobają. Doczytamy powoli do końca.

Ptaki w Polsce. Spotkania z przyrodą. Andrzej G. Kruszewicz

Nowa pozycja do naszej biblioteczki zakupiona w warszawskim zoo.
Głównym czytelnikiem/ użytkownikiem docelowym jestem ja, rodzinny ptakolub.
Staram się jednak swoją pasją i ptasimi upodobaniami dzielić z rodziną. Stąd wspólne przeglądanie i poczytywanie ptasich publikacji. Moje dzieci znają z imienia o wiele więcej ptaków, niż ja w ich wieku.

Sama publikacja jest bardzo poręczna. Idealna do wzięcia w teren. Zdjęcia i krótkie opisy gatunków pomagają wstępnie określić, jakiego ptaszka zaobserwowaliśmy.

Mamy już w domu dwutomowe Ptaki Polski tego samego autora. Oraz O ptakach. Tam można znaleźć więcej ciekawostek z ptasiego życia.

Symetria kiełbasy czyli spacer po świecie geometrii. Anna Cerasoli

Zaczęta przy poprzednim pobycie w Polsce. Zakończona teraz.
Po powieściach, książkach przyrodniczych oraz książkach opartych na faktach historycznych, publlikacje opowiadające matematykę, to chyba kolejne najliczniejsze w naszej biblioteczce. Coraz wpadają nam kolejne ciekawe pozycje.

Jednak seria, do której należy Symetria kiełbasy, wyróżnia się spośród nich tym plusem, że zagadnienia i ciekawostki matematyczne opakowane są w przygody i rozmowy Filipa i jego dziadka, emerytowanego nauczyciela matematyki. To prawie tak, jakbyśmy sami mieli prawdziwego pasjonata tej dziedziny w domy. Bardzo chętnie słuchana przez córkę. Syn również swego czasu poczytywał.

Jak ciotka Fru-Bęc uratowała świat od zagłady. Anna i Tadeusz Baranowscy

Komiksowy klasyk z mojego dzieciństwa. Tym razem przeczytałyśmy go na głos na dobranoc.
Charakterystyczny styl rysunkowy T. Baranowskiego. Kolorowy, fantastyczny świat. Przygody. Wygrana walka dobra ze złem.
Lubimy.

Czytane samodzielnie

Ta półka ma jeszcze warstwy w głębokości i nie jest jedyną komiksową półką w domu

Komiksy z serii Gigant poleca, Walt Disney- Egmont

Komiksy były czytane w ilości hurtowej, jeden po drugim, liczone nie na sztuki nawet, ale na metry 😉

Poza tym wydawnictwem córka przeczytała też inne swoje ulubione komiksy, do których lubi wracać.

Mama czyta sobie

Babskie lato to świetna lektura skracająca lot samolotem

Babskie lato. Katarzyna Targosz

Trzy doświadczone życiem przyjaciółki.
Wyprawa w nieznane po południowej Polsce.
Ślonsko godka.
Szalone przygody w poszukiwaniu siebie.
Bawiłam się świetnie. Lot do Polski minął mi bardzo szybko.

Jezus w Nazarecie. o. Hugo de Azevedo

Poruszyła mnie ta książka. Autor na podstawie przypowieści opowiadanych przez Jezusa, a spisanych w Ewangeliach, snuje opowieść o Jego codziennym życiu w Nazarecie.

Najmocniej dotknął mnie fragment o tym, że Jezus też był nastolatkiem.
Że również ten czasem trudny, ale potrzebny i piękny czas dojrzewania człowieka uświęcił.

Imię dla Róży. Natalia Przeździk

Najnowsza książka Natalii Przeździk dla dorosłego czytelnika.
Książka o Irenie, jej rodzinie i przyjaciółkach.
Książka o kobiecości, która ma różne oblicza. Której nie da się jej zamknąć w jednym wzorcu, czy może raczej stereotypie.
Książka pełna życia, siły i walki o wartości.

Do tego to, co lubię u tej autorki.
Sporo humoru w codzienności i życiowe odniesienia do wiary bohaterki.

Prokurator Alicja Horn. Tadeusz Dołęga- Mostowicz

Dla równowagi konkretny przeskok czytelniczy do przedwojennej Warszawy lat XXX-tych.
Długa powieść sensacyjna o kilku wątkach splecionych osobą Jana Winklera, człowieka o wielu twarzach, i życiorysach.
Wciągająca historia, gdzie piękno przeplata się z brzydotą, bogactwo z biedą, miłość z nienawiścią, nauka z przesądem, a sprawiedliwość z przestępczością.

Tygodniowy stosik książkowy nad Czarną Hańczą

Stosik na powyższym zdjęciu nie jest kompletnny. Zdjęcie zrobiłam na koniec 32 tygodnia. Nie chciałam jednak zmieniać, tak mi się podoba ta zieleń trzcin nad Czarną Hańczą. Zresztą, jakby dołożyć do niego wszystkie komiksy przeczytane przez córkę w tym czasie, to stosik miałby co najmniej 1,5 m wysokości.

Przede mną podróż moja i córki z domu w Polsce do domu na Maderze. Syn zostaje jeszcze u dziadków.

Już sama nie wiem, który kierunek nazywać powrotem.
Tam „dom” twój, gdzie serce twoje (por. Mt. 6, 21)- więc powrót mój jest jednak w to miejsce, gdzie jest mój mąż 🙂

Do kolejnego przeczytania, z Madery!

Opublikowane przez burnevel

Kobieta, Żona, Mama, Edukatorka Domowa, Pani Domu, piszę jako Burnevel o moich doświadczeniach i poszukiwaniach Dobra, Prawdy i Piękna. Mieszkam część roku na Suwalszczyźnie, a część na Maderze, w międzyczasie odwiedzając inne regiony Polski i świata.

Jedna odpowiedź na “Rodzinne czytanie 32,33,34/ 2024- nasza droga do czytelniczej pasji

Dodaj komentarz