Rodzinne czytanie 40/ 2024- nasza droga do czytelniczej pasji

Zaczynam każdy wpis z tej serii od podsumowania rodzinno- edukacyjnego tygodnia.
Żeby to nasze czytanie osadzić w konkretnym kontekście.
Nie samymi książkami nasza rodzina żyje.
Chociaż każdego dnia spędzamy z nimi chwile.

Tydzień zaczęliśmy od lekcji ceramiki w Arttia. Wybrałam się tam z córką i jej koleżanką.
Miałam w planie wykorzystać czas, kiedy dziewczyny będę lepić wazony, na zrobienie innych swoich zadań.
Jednak glina mnie skusiła i zamiast pisania zrobiłam talerz dekoracyjny.

Edukacja domowa, to nie tylko nauka dzieci, ale też rozwój i praca nad sobą rodziców. Mi pomaga w tym m.in. Formatnik od Fundacji Ubogacona. To moje narzędzie do planowania kwartału, kolejnych miesięcy, tygodni i dni.
Co ważne, daje też miejsce na podsumowania, dzięki czemu codzienność jest przeżywana uważniej.

Spróbowałam też po raz pierwszy nowego sposobu podsumowania miesiąca. Wykonałam kilkanaście miniaturowych obrazków symbolizujących niektóre wydarzenia września. Może ten sposób zostanie ze mną na dłużej.
Dobrze jest czasem próbować swoich sił w czymś nowym.
Albo do tego samego tematu podejść do zupełnie innej strony.

W środku tygodnia rodzinnie wybraliśmy się na jednodniową wycieczkę promem na Porto Santo. Mężowi udało się tak zorganizować pracę, żeby jeden dzień w tygodniu zrobić sobie wolny.
Wycieczka to dość męcząca czasowo. 5 h samo płynięcie tam i z powrotem zajmuje.
Warto jednak było. Mimo sporego zachmurzenia ( a może dzięki niemu) przez całą podróż można było podziwiać piękne widoki.

Samo Porto Santo jest niewielką wyspą, jednak urokliwą. Chciałabym jeszcze kiedyś na 2-3 popłynąć/ polecieć, żeby zwiedzić też wnętrze wyspy.
Tym razem ograniczyliśmy się do plaży i centrum miasteczka.

A główna plaża- wizytówka Porto Santo- jest rzeczywiście urokliwa. Drobny jasny piasek i przybrzeżne wydmy ciągną się całą południową stroną przez około 10 km. My przeszliśmy tylko kawałek. Ocean i fale przy tym upale były zbyt kuszące by dalej wędrować. Rodzinka się kąpała. Ja tym razem nie skorzystałam, woda była jak dla mnie zbyt zimna.

Po 2 h na plaży, w pełnym słońcu, musieliśmy odpocząć.
Spacer po centrum Vila Baleira szybko jednak zakończyliśmy lodami.
Potem mężczyźni poszli odpoczywać w cieniu palm, a ja i córka zwiedziłyśmy Muzeum Dom Kolumba. Ekspozycja jest niewielka. W sam raz na 30 minut nieśpiesznego oglądania eksponatów.

Czwartek i piątek, to trochę nadrabiania nauki szkolnej.
Nasz licealista zdał też pierwszy egzamin- z j. angielskiego rozszerzonego. Status zaliczonych egzaminów 1/14.

Sobota to dzień, kiedy staramy się wyskoczyć na rodzinne wycieczki.
Tym razem wybraliśmy się do Seixal. Na jedną z naszych ulubionych plaż maderskich.
Mi najbardziej podobają się piękne widoki.
Rodzinka lubi piaszczystą plażę i szaleństwo w falach oceanu w zatoce.

Pojechały z nami książki, które chciałam sportretować na tle pięknych widoków.

  1. Czytane samodzielnie
    1. Matematyka za sznurka i guzika. K. Dahl, M. Lepp
  2. Książki czytane na głos
    1. Opowieści z Narni. Lew, Czarownica i stara szafa. C.S. Lewis
  3. Słuchane audiobooki
    1. Karolcia. Maria Kruger
    2. Witaj, Karolciu! Maria Kruger
    3. Kichuś majstra Lepigliny. Janina Porazińska
    4. Posłuchaj, Cukierku! Waldemar Cichoń
  4. Mama czyta sobie- Małżeński Klub Książki
    1. Warkocz ze Szmaragdowego Morza. Brandon Sanderson

Czytane samodzielnie

Matematyka za sznurka i guzika. K. Dahl, M. Lepp

Do samodzielnego czytania z biblioteczki córka wyciągnęła ostatnio m. in. Matematykę ze sznurka i guzika.
Docelowo jest to książka dla dzieci przedszkolnych i wczesnoszkolnych.
Można ją czytać na głos dzieciom, zachęcając do matematycznych doświadczeń lub wykonywać je wspólnie.
Lub pozwolić dziecku na samodzielną lekturę i odkrycia.
Czcionka jest dość duża. Ilustracje liczne, ale nie krzykliwe.
Rozdziały są dość krótkie i podzielone na mniejsze części, a w każdej jest eksperyment czy zadanie matematyczne do rozwiązania.

Książki czytane na głos

Opowieści z Narni. Lew, Czarownica i stara szafa. C.S. Lewis

W końcu 😀 Córka wybrała z biblioteczki Opowieści z Narni.
Lew, Czarownica i stara szafa to jedna z moich ulubionych książek.
Odkryta jednak dość późno. Już we wczesnej dorosłości.
Jesli mnie pamięć nie myli, to ten siedmiotomowy zestaw Opowieści z Narni dostałam od przyszłego wtedy męża w początkach znajomości.
Szkoda, że mamy tu tylko ten jeden tom. Można byłoby „idąc za ciosem” czytać kolejne części.
Reszta została jednak w Polsce. Zabierzemy przy kolejnej wizycie.

Tymczasem cieszę się, że córka wciągnęła się w Opowieść. Nie widzi jeszcze drugiego dna. I ja go jej na razie nie pokażę. Dam jej czas na przetrawienie doświadczeń Piotra, Zuzanny, Edmunda i Łucji w Narni, krainie Aslana, Syna Władcy ZZa Morza.

Słuchane audiobooki

Karolcia. Maria Kruger

Karolcia wskoczyła na listę do przeczytania, ponieważ jest na liście lektur dla klas 1-3. Przygody Karolci i Piotrka, niesamowite, dzięki magicznemu niebieskiemu koralikowi, zaciekawiły córkę.

Witaj, Karolciu! Maria Kruger

Za częścią pierwszą poszła druga. Tak to już u nas jest, kiedy jakaś książka spodoba się córce. Nie chce się rozstawać z bohaterami.
Tym razem to niebieska kredka pozwala Karolci spełniać różne marzenia. Co ważne, rzadko jest to coś, co ma cieszyć samą Karolcię. Głównie spełnia ona marzenia innych.

Kichuś majstra Lepigliny. Janina Porazińska

Przeczytałyśmy tę książkę razem w czasie wakacji. Teraz córka sięgnęła po nią ponownie w audiobooku. I dobrze. Nie jest to czas stracony. Lektorka dobrze zna się na swojej pracy, dzięki czemu można przyjemnie poobcować z dawniejszą polszczyzną.

Posłuchaj, Cukierku! Waldemar Cichoń

Jedna z ulubionych serii naszej trzecioklasistki. Kot Cukierek i jego rodzina to u nas stali bywalcy. Skoro tylko na Audiotece Kids pojawiła się część 12, od razy została przesłuchana.

Mama czyta sobie- Małżeński Klub Książki

Warkocz ze Szmaragdowego Morza. Brandon Sanderson

Kolejną książkę w ramach Małżeńskiego Klubu Książki mamy omawiać dopiero w przyszłym tygodniu.
Jednak jak już zaczęłam, to nie mogłam się powstrzymać, żeby doczytać do końca.

Opis wydawcy, że to baśń dla dorosłych jest adekwatny. Jest to jednak inne znaczenie wyrażenia „dla dorosłych”, niż można by pochopnie wysnuć. Nie ma tam żadnych treści tzw. 18+

Po prostu typowo baśniowe wątki poprowadzono w nowy i ciekawy sposób.
Jest tam ciekawy świat przedstawiony. Jednocześnie znany i fantazyjny.
Jest też główna bohaterka, całkiem nie- zwyczajna, którą miłość i okoliczności zmuszają do wyruszenia na ratunek ukochanemu.
Są też trudności do przezwyciężenia i potwory do pokonania.

Warto się zagłębić w ten świat.

Można też przeczytać ze starszymi dziećmi. Dla młodszych raczej się nie nadaje.

Tygodniowy stosik książkowy na tle Seixal i jednej z najpiękniejszych plaży w Europie

W tym tygodniu spodziewamy się gości. Ma do nas przyjechać rodzina na 2 tygodnie.
W związku z tym mamy zaplanowane trochę nauki, wspólne sprzątanie, zakupy- czyli proza życia.
A ponad to wyjście z kolejną koleżanką córki na ceramikę ( to był prezent od nas dla niej na urodziny) i jak się uda, to jeszcze zobaczenie chociaż jednego przedstawienia na festiwalu teatrów kukiełkowych w Funchalu.

Może masz jakieś pytania do mnie?
Książkowe, maderskie, edukacyjno-domowe?
Jeśli tak, napisz je w komentarzu.

Dodaj komentarz

Zostaw też swój adres e- mail, jeśli chcesz, aby każdy mój artykuł trafiał prosto na Twoją skrzynkę mailową.

Opublikowane przez burnevel

Kobieta, Żona, Mama, Edukatorka Domowa, Pani Domu, piszę jako Burnevel o moich doświadczeniach i poszukiwaniach Dobra, Prawdy i Piękna. Mieszkam część roku na Suwalszczyźnie, a część na Maderze, w międzyczasie odwiedzając inne regiony Polski i świata.

Jedna odpowiedź na “Rodzinne czytanie 40/ 2024- nasza droga do czytelniczej pasji

Dodaj komentarz