Rodzinne czytanie 44/ 2024- nasza droga do czytelniczej pasji

Zaczął się miesiąc świętowania rodzinnego. Uroczystości kościelne, państwowe i rodzinne za nami i przed nami.

Zimowe deszcze zapewniają nam dodatkowe atrakcje.
Po raz pierwszy w czasie spaceru natknęłyśmy się na ślimaki wędrujące po murku. To w ogóle pierwszy nasz kontakt ze ślimakami lądowymi na Maderze. Do tej pory tylko jaszczurki, owady i ptaki obserwowaliśmy.

Wyciągnęliśmy też z półki książkę z pomysłami na rodzinne zadania. Niedzielne popołudnie spędziliśmy na tworzeniu sznurkowego labiryntu w salonie i rodzinnym pokonywaniu tego toru przeszkód. Zadanie polegało na przejściu przez pokój bez potrącenia sznurka. Łatwe to nie było. Za to zabawne bardzo.

Jeden dzień spędziliśmy z nowymi i starymi znajomymi w Calhecie. Dzieciaki szalały w wodzie, w piasku i łowiąc ryby z nabrzeża. A rodzice mieli czas na rozmowy o edukacji alternatywnej i swoich doświadczeniach.

Od kilku lat świętowanie Uroczystości Wszystkich Świętych zaczynamy już w wigilię tego święta. W sumie pierwszy raz, jak syn miał 4 lata byliśmy na Balu Świętych w Warszawie. W kolejnych latach w domu przebieraliśmy się za świętych, lub spotykaliśmy się ze znajomymi, lub braliśmy udział w korowodach świętych w parafii. Kiedy nie było możliwości wyjścia staraliśmy się w domu radośnie zaakcentować to święto świętych i nieba 🙂 Jednego roku kolorowaliśmy ciasteczka ze świętymi. W tym roku mieliśmy w domu tańce, gry o świętych i książki.

Na Maderze i w Portugalii istnieje związany z Wszystkimi Świętymi i Zaduszkami zwyczaj Pão-por-Deus (chleb dla Boga)- dawniej ubodzy chodzili po domach prosząc o chleb i obiecując modlitwę za zmarłych. Później dzieci chodziły po domach recytując okolicznościowe wierszyki i zbierając słodkie bułeczki. Z tego co widziałam, w naszej parafii była organizowana wspólna kolacja świąteczna pod tą nazwą.

A wśród młodzieży i części dzieci, nie tylko tych pochodzących z krajów anglosaskich, dość popularne są hallowenowe przebieranki w wersji komercyjnej.
Nie moja estetyka. Nie ciągnie mnie do takich horrorowo- makabrycznych klimatów. W moim odczuciu nie pasują te stroje i dekoracje do klimatu Uroczystości Wszystkich Świętych, kiedy z radością rozmyślamy o niebie, jako celu życia oraz Wspomnienia Wiernych Zmarłych, kiedy z zadumą wspominamy tych, którzy byli nam bliscy, a już odeszli z tego świata.

Faktem jest, że dopiero z czasem poznałam radosny wymiar tych świąt. Element zadumy i modlitwy za zmarłych był dominujący w moim dzieciństwie. Bycie sierotą od 5r.ż. pewnie nie jest tu bez znaczenia.
Chociaż tak się wtedy te święta po prostu obchodziło w większości domów. 1 i 2 listopada- Msza święta, odwiedzanie bliskich na cmentarzach, modlitwa za zmarłych, rozmowy przy grobach, świąteczny obiad. Chryzantemy, płonące znicze, wyczekiwane doroczne spotkania, rozmowy ściszonym głosem przy grobach, stałe trasy spacerów po cmentarzu, aby nikogo bliskiego nie ominąć. I łuna światła nad cmentarzem po zmroku.

Może to też pozytywny element kulturowej i komercyjnej ekspansji anglosaskich zwyczajów, że szukamy sposobu, aby chrześcijańską radość i nadzieję na niebo na swój własny sposób okazać. Ze swoimi dziećmi dzielę się już tą radością i razem znajdujemy sposoby na świętowanie.

W Uroczystość Wszystkich Świętych po mszy świętej i rodzinnym odwiedzeniu cmentarza zwyczajem polskim (i nie tylko) wylosowaliśmy sobie po świętym patronie na najbliższy rok i zjedliśmy imieninowe ciasto- kremówkę papieską. Dopiero nie tak dawno, dzięki Ani Marszałkowej, doceniłam też ten akcent Uroczystości Wszystkich Świętych. Skoro wspominamy wszystkich świętych, to też naszych patronów, więc to dzień naszych imienin 🙂

Z madersko- portugalskich ciekawostek jeszcze.
Uroczystość Wszystkich Świętych jest dniem wolnym od pracy. Ale nie dla wszystkich. I tych wyjątków jest o wiele więcej niż w Polsce.
Chociaż nie załatwi się spraw w urzędach, to zakupy się zrobi jak najbardziej. Nawet w większych sklepach.
To że gastronomia każda pracuje już wcale nie dziwi. Portugalczycy lubią jeść na mieście. A i turysta gdzieś zjeść musi.

Doceniam to bardziej powszechne prawo do wypoczynku dostępne w Polsce. Zdecydowanie podkreśla wspólnotowy wymiar świętowania. Chociaż tego świątecznego odpoczynku też się trzeba stale uczyć. Zwłaszcza jak się ma dostępność do usług również w święta jak tutaj.

O zwyczajach związanych z pochówkiem zmarłych na maderskich cmentarzach wspominałam rok temu. Pochówek może być poprzez złożenie ciała w specjalnej trumnie w kaplicy grobowej, poprzez złożenie trumny do ziemi oraz poprzez złożenie prochów zmarłego w kolumbarium.

Cmentarze otwarte są w wyznaczonych godzinach. Wieczorem, po godzinie 17:00, przynajmniej w Funchal, nie da się odwiedzić grobów bliskich. W święto w niektórych miejscach godziny przedłużono. Odwiedzający poza modlitwą zostawiają przy grobach kwiaty, żywe lub sztuczne. Zniczy prawie wcale nie widać.

Nam ( dorosłym) brakowało na maderskim cmentarzu, poza spotkaniem z bliskimi i przyjaciółmi, tego wyjątkowego zapachu płonących świec, opadłych liści i chłodnego powietrza.

  1. Książki czytane na głos
    1. Zwycięstwa różańcowe. Ewa Hanter
    2. W niebie się zdziwimy. Małgorzata Nawrocka
  2. Audiobooki słuchane przez ośmiolatkę
    1. Banda z Burej. Tajemnica piwnicy w bibliotece. Magdalena Witkiewicz
    2. Banda z Burej. Tajemnica fałszywego Mikołaja. Magdalena Witkiewicz
    3. Banda z Burej. Tajemnica z domu nad jeziorem. Magdalena Witkiewicz
    4. Banda z Burej. Tajemnica lasu. Magdalena Witkiewicz
  3. Mama czyta sobie
    1. Jak czytać Pismo Święte. Agnieszka Kaflińska
    2. Dwanaście prac Herkulesa. Agata Christie
    3. Herbaciane róże. Beata Agopsowicz
    4. Kobiety, które kochał Bóg. Maria Miduch

Książki czytane na głos

Zwycięstwa różańcowe. Ewa Hanter

Zakończyłyśmy październikową lekturę.
Modlitwa różańcowa to jednocześnie dar, wyzwanie i zadanie na codzień.
A zwycięstwa różańcowe działy się przeszłości i dzieją się dzisiaj.

W niebie się zdziwimy. Małgorzata Nawrocka

To nasza lektura na listopad związana z tematem nieba i świętości.

W ciekawy sposób napisana historia bł. Marii Angeli Truszkowskiej.
Dopiero zaczynamy, a już cieszymy się zabawnymi zwrotami i zaskoczeniami.
Nie jest to cukierkowe przedstawienie świętej, chodzącej w aureoli od urodzenia. Ale historia prawdziwej dziewczyny z krwi i kości, która stawia wyzwanie swoim potencjalnym naśladowcom, w drodze do celu, który nas zadziwi.

Audiobooki słuchane przez ośmiolatkę

Pierwszą część tej serii czytałam swego czasu ze starszym synem. I była to dobrze napisana powieść detektywistyczna. Tak dla dzieci w wieku 9-12 pewnie max. Może ciut młodszych, kiedy czytana przez rodzica.

Młodsza przesłuchała wszystkie po kolei na aplikacji Audioteka Kids. Nie wszystkie z cyklu, ale wszystkie dostępne w Audiotece w ramach subskrypcji. Jak jeszcze kilka miesięcy temu nie lubiła książek detektywistycznych, tak teraz sięga po nie chętnie.

W każdej części Bandy z Burej grupa jedenastoletnich przyjaciół rozwiązuje zawikłaną zagadkę. Bo kto powiedział, że w małej miejscowości musi być nudno, skoro nawet miejscowa biblioteka kryje swoje tajemnice.

Banda z Burej. Tajemnica piwnicy w bibliotece. Magdalena Witkiewicz

Banda z Burej. Tajemnica fałszywego Mikołaja. Magdalena Witkiewicz

Banda z Burej. Tajemnica z domu nad jeziorem. Magdalena Witkiewicz

Banda z Burej. Tajemnica lasu. Magdalena Witkiewicz

Mama czyta sobie

Jak czytać Pismo Święte. Agnieszka Kaflińska

Czytałam tę książkę na raty i w końcu dokończyłam. Co nie znaczy, że już więcej po nią nie sięgnę. Będę wracać, ponieważ autorka daje wiele wskazówek do owocniejszego czytania Pisma Świętego, a tym samym do bliższego spotkania/poznania z głównym Autorem i Bohaterem najważniejszej księgi świata.

Dwanaście prac Herkulesa. Agata Christie

Dwanaście prac Herkulesa. Agata Christie

Zaczęłam czytać kolejną książkę w Małżeńskim Klubie Książki. Jednak o niej za tydzień. Jest jednak na tyle gruba, że w połowie zrobiłam sobie przerwę na spotkanie z moim ulubionym detektywem, Herkulesem Poirot.
12 opowiadań, w których tytułowy Herkules błyska swoim intelektem i rozwiązuje kryminalne zagadki nierozwiązywalne.

Herbaciane róże, Beata Agopsowicz

Herbaciane róże. Beata Agopsowicz

Potrzebna była dłuższa przerwa i kolejna zmiana klimatu. Wybrałam powieść z cyklu „Opowieści z wiary” Wydawnictwa eSPe. Jakoś czytelniczo kręcę się ostatnio w kręgu krakowskich pisarek.

Okładka romantyczna, powieść też. Jednak jednocześnie jak najbardziej współczesna. Chociaż tocząca się częściowo w dwóch planach czasowych.

I rodzice, i dorosłe dzieci, muszą zawalczyć z problemami z przeszłości, by pójść w przyszłość razem i z nadzieją.

Kobiety, które kochał Bóg. Maria Miduch

Kobiety, które kochał Bóg. Maria Miduch

Również czytana stopniowo i w końcu zakończona. Jedna z lepszych książek, jakie w tym roku czytałam.
Zdecydowanie poszerzająca spojrzenie na znane i mniej znane bohaterki biblijne. Na ich ( zaszczytne) miejsce w historii zbawienia. Na ich unikalne cechy i chęć współpracy ze Stwórcą.
A jednocześnie pomagająca uzyskać nowe spojrzenie na siebie- na kobietę, którą kocha Bóg.

Tygodniowy stosik książkowy na tle wschodu słońca nad Desertas.

Nadal brakuje trochę tej jesiennej polskiej pogody.
Okazuje się jednak, że nie potrzebujemy koniecznie wymówki pod postacią deszczu, zimna i ciemności, aby spędzić kilka chwil z książką.
Może bez kocyka i gorącej herbaty( przy ponad 20 stopniach za oknem nie wchodzą w grę).
Ale nadal zanurzając się w ciekawe historie.

Jak listopadowe plany u Ciebie? Bardziej czytelniczo czy może filmowo? Czy w jeszcze inny sposób radzisz sobie z jesienną codziennością?

Dodaj komentarz

Zostaw też swój adres e- mail, jeśli chcesz, aby każdy mój artykuł trafiał prosto na Twoją skrzynkę mailową.

Opublikowane przez burnevel

Kobieta, Żona, Mama, Edukatorka Domowa, Pani Domu, piszę jako Burnevel o moich doświadczeniach i poszukiwaniach Dobra, Prawdy i Piękna. Mieszkam część roku na Suwalszczyźnie, a część na Maderze, w międzyczasie odwiedzając inne regiony Polski i świata.

Jedna odpowiedź na “Rodzinne czytanie 44/ 2024- nasza droga do czytelniczej pasji

Dodaj komentarz