Zakończyliśmy listopad rodzinnym spacerem po lewadzie. Dużo przestrzeni. Trochę wysiłku. Piękne widoki.


Wybraliśmy się na jedną z naszych ulubionych lewad. Zaczęliśmy od miejscowości Lombada da Ponta do Sol. Zwykle chodziliśmy kawałkiem Levady Moinho i wracaliśmy częścią Levada Nova. Na stronie IFCN levada Moinho figuruje jednak, jako zamknięta. Dlatego tym raz w obie strony poszliśmy Levadą Nova, co wiązało się najpierw ze stromym podejściem od parkingu do lewady. Doszliśmy do wodospadu i zawróciliśmy po chwili odpoczynku.
Z innych maderskich atrakcji w naturze, syn miał okazję spróbowania canyoningu ze znajomymi z grupy edukacji alternatywnej. Lodowata woda, wspinaczka i schodzenie na linie razem z wodospadem. Same przyjemności 😉 Ale co przygoda, to przygoda.


Domy i ulice rozświetlone są w Funchal od 1 grudnia. Gdzieniegdzie na wyspie już tydzień wcześniej. Władze Madery zdecydowanie nie skąpią na świąteczne iluminacje. Wymaga to też kilku tygodni pracy wielu osób, by porozwieszać instalacje na ulicach, drzewach, budynkach.
Tradycyjnie już spacerowaliśmy w dniu pierwszego włączenia światełek w Funchal, by oglądnąć iluminacje, porównać je z zeszłorocznymi.
Adwent na Maderze to pełne zanurzenie w Boże Narodzenie od samego początku.
W domach, sklepach, na placach i ulicach królują szopki przedstawiające narodzenie Jezusa w Betlejem i życie na Maderze.


W kościele na Maderze nie ma tak rozbudowanej liturgii adwentowej, jak w Kościele w Polsce. Nie ma tej ciszy Adwentu, tak zaznaczonej u nas w Polsce. Tego oczekiwania, jakby Jezus miał się rzeczywiście narodzić ponownie- na co wskazują szopki bez Dzieciątka aż do Pasterki, różne rodzaje kalendarzy odliczające dni-jak schodki czy drabinki dla Dzieciątka do żłóbka.
Nie ma znaku świecy Roratniej. W kościołach jest wieniec adwentowy przy ołtarzu.
Nie ma codziennych porannych mszy ku czci Maryi z lampionami. Ale są później, od 16 grudnia, poranne msze, Missa do Parto, przez dziewięć dni przez Narodzeniem. Kończące się codziennie w wielu parafiach wspólnym śpiewem i poczęstunkiem.
Od pierwszej niedzieli Adwentu w kościołach są oświetlone choinki i szopki, często z ruchomymi elementami. Na samo Boże Narodzenie pojawiają się dodatkowe kwiatowe dekoracje przy ołtarzach.


Jak tłumaczył jeden z księży w czasie homilii na mszy w pierwszą niedzielę Adwentu, szopka ma być miejsce i czasem kontemplacji tajemnicy Wcielenia. Tego, że Bóg stał się Człowiekiem. Że stał się Bogiem z nami, aby nikt z nas nie był już nigdy samotny. To jedna droga do owocnego przeżycia adwentu.
Druga, równie ważna, to oczekiwanie, czuwanie, przygotowanie się, by być gotowym zarówno na ponowne przyjcie Chrustysa w chwale na końcu czasu, jak i na przyjście Jezusa do serca w czasie Eucharystii, i też na to spotkanie na końcu ziemskiego życia człowieka.


Maderski Adwent różni się od polskiego. Jednak główne przygotowanie do Bożego Narodzenia dzieje się w sercu każdego człowieka. Niezależnie (lub mimo) zewnętrzych warunków, znaków i symboli. To we własnym wnętrzu odbywają się najważniejsze przygotowania.
W przyszłym tygodniu pokażę nasze adwentowe lektury, a poniżej jeszcze te z ostatniego tygodnia listopada.
Książki czytane na głos


Pytania z Księżyca. Tomasz Rożek. il. Tadeusz Marek
Kończymy właśnie część z pytaniami dotyczącymi człowieka. I zrobimy sobie przerwę do stycznia. Odpoczniemy trochę od tematów naukowych. Chodź może nie do końca. Bo świąteczne przygotowania dają też do nich okazję. Jak np. przygotowywanie masy na pierniczki. Ile tam się dzieje! Albo zimowe zjawiska pogodowe. Będzie co podziwiać. Może przyjdą nam na myśl kolejne Pytania z księżyca.


Śmierć przy myciu zębów. Chemia dla zabieganych. Mai Thi Nguyen- Kim
Za nami trudny ( do wysłuchania w skupieniu przez dziecko) rozdział o pisaniu o wynikach badań naukowych i dzieleniu się nimi ze światem.
O tym, że inaczej przebiega komunikacja między specjalistami, między naukowcami, którzy używają zawodowego języka, niezrozumiałego dla ogółu.
A inny język jest konieczny do przekazania tych wyników szerszemu gronu.
Zmiana języka może jednak prowadzić do nieścisłości.
Do tego dochodzą jeszcze prawa rządzące różnymi mediami. M. in. konieczność krzykliwych, przyciągających uwagę tytułów i nagłówków.
Skąd wiedzie prosta droga do nadmiernych uproszczeń, a nawet przekłamań.
Wymagana uważność, szerszy kontekst i zdrowy rozsądek przy wprowadzaniu w swoje życie zaleceń wynikających z różnych badań naukowych.
Ośmiolatka czyta sama


7 nawyków szczęśliwego dziecka. Sean Covey. il. Stacy Curtis
Czytałyśmy kiedyś razem. Teraz przy samodzielnej lekturze najbardziej podobali się córce zwierzęcy bohaterowie i ich przygody.
Ważne nawyki zostały zauważone, były jednak kwestią drugorzędną.
Mimo tego, jest to dobra książka do wprowadzenia dziecka w temat budowania dobrych nawyków, ułatwiających życie i owocną współpracę z innymi.
Nastolatek czyta

Dwanaście prac Herkulesa. Agata Christie
Kolejne czytanie tej historii przez mojego syna. To pierwsza książka, z Herculesem Poirotem, którą przeczytał. I chętnie do niej wrócił. Podziela ze mną sympatię do specyficznego Belga.
Mama czyta sobie

Tajemnicza historia w Styles. Agata Christie
Pierwsza książka, w której pojawia się mój ulubiony detektyw, Hercules Poirot.
Dopiero po 2-3 rozdziałach przypomniało mi się, że już ją kiedyś czytałam.
Jednak nie zepsuło mi to czytania. Z przyjemnością towarzyszyłam Poirot’owi i jego przyjacielowi w odnalezieniu sprawcy zbrodni w Styles.
Małżeński Klub Książki

Dom zbrodni. Agata Christie
Pierwsza książka Agaty Christie, którą przeczytał mój mąż. I niestety nie przypadła mu za bardzo do gustu. Oczekiwał czegoś innego.
Mi z kolei się podobało. Choć nie jest to moja ulubiona książka tej autorki.
Lubię, kiedy powieść skupia się na bohaterach, ich charakterach, trudnościach, które przeżywają, relacjach między nimi. I kiedy zagadka rozwiązuje się na ostatnich stronach.
W tej historii jest akcent szczególnej tajemnicy podstaw zła. Co może doprowadzić człowieka do popełnienia morderstwa?

Jeszcze tydzień i, mamy nadzieję, zaznamy trochę mrozu i śniegu w Polsce.
A na razie jeszcze kilka dni pełnych ciepła i słońca oraz nauki i spotkań.
PS. Masz może jakieś sugestie, co do treści na blogu?
Skorzystaj z opcji komentarza.
Zostaw też swój adres e- mail, jeśli chcesz, aby każdy mój artykuł trafiał prosto na Twoją skrzynkę mailową.
Dodaj komentarz