Rodzinne czytanie 41/ 2024- nasza droga do czytelniczej pasji

Jest zmiana. W końcu. Pierwsze dni z konkretnym deszczem w Funchal od kilku miesięcy. Wiem, że ma to swoje minusy. Jest jednak spora szansa, że to przejściowo. Rzadko bywa tak, że pada na obrzeżach wyspy kilka dni pod rząd non stop. Na razie odpoczywam od lśniącej niebieskości oceanu i cieszę się szarością i szumem deszczu.Czytaj dalej „Rodzinne czytanie 41/ 2024- nasza droga do czytelniczej pasji”

Rodzinne czytanie 35/ 2024- nasza droga do czytelniczej pasji

Niby przelot z Polski na Maderę, to tylko godzinne przesunięcie strefy czasowej (Warszawa -1). Jednak zaaklimatyzować się ponownie potrzebowaliśmy. Faktyczne różnice we wschodach i zachodach słońca są większe. Wpływa to na funkcjonowanie. Dobrze się rano śpi i trudniej wstać, kiedy jest ciemno;)Tak, wiem, w Polsce tak mamy przez pół roku.A na Maderze prawie cały czas.Czytaj dalej „Rodzinne czytanie 35/ 2024- nasza droga do czytelniczej pasji”

Rodzinne czytanie 28/ 2024- nasza droga do czytelniczej pasji

Kolejny tydzień chorobowy za nami. Ale już, dzięki Bogu, wychodzimy na prostą. W niektóre dni udawało się wyskoczyć nawet na zwiedzanie wyspy z naszymi gośćmi. Przynajmniej ci członkowie rodziny, którzy akurat się znośnie czuli. Reszta odpoczywała w domu. Był spacer do Câmara de Lobos. Były góry. I przejażdżka po nie takim dzikim zachodzie, do naszychCzytaj dalej „Rodzinne czytanie 28/ 2024- nasza droga do czytelniczej pasji”

Poznaj nasze przygody czytelnicze 42/ 2023

Prawie miesiąc już jesteśmy na Maderze. Bardzo szybko mija tydzień za tygodniem. Ostatni szczególnie, bo w towarzystwie odwiedzającej nas rodziny. Mamy za sobą trochę zwiedzania, plażowania, pysznego jedzenia, tworzenia, oglądania, godziny grania w planszówki i karty oraz wspólnego czytania (którego zawartość po spisie treści). I zmianę pogody, która nie ma w tym październiku umiaru. ZCzytaj dalej „Poznaj nasze przygody czytelnicze 42/ 2023”

Poznaj nasze przygody czytelnicze 40/ 2023

Tym razem prognozy pogody się sprawdziły. Upały towarzyszyły nam codziennie. Łącznie z pyłem z nad Afryki. I nadal nie odpuszczają. Basen pod blokiem był dużym wsparciem w chłodzeniu. Udało się jednak dzieciakom( i mamie) wykrzesać trochę sił do nauki. Poza tym byliśmy:w górach,na Formosie,na upalnym spacerku po Funchalu,rysowaliśmy koty na zajęciach plastycznych z koleżankami,spędziliśmy dzieńCzytaj dalej „Poznaj nasze przygody czytelnicze 40/ 2023”