Wydaje mi się, że styczeń był w tym roku wyjątkowo długi. To pewnie przez jego intensywność. Część miesiąca byliśmy w Polsce. Część na Maderze. Mieliśmy też miłych gości przez dwa tygodnie. Wiele dobrych chwil za nami. Również tych z książką w ręku. Poniżej miesięczne podsumowanie.Teraz tak spróbuję nasze rodzinne czytanie dokumentować i dzielić się krótkimi książkowymi impresjami.Czytaj dalej „Przeczytane w rodzinie w styczniu 2025”