Za 7 dni lecimy na Maderę. Klucze ptaków na niebie mają teraz inne znaczenie. Najbliższe dni to pakowanie, spotkania i rozważanie, co koniecznie teraz jeszcze zrobić, a co odpuścić.
Wspólnego czytania jakby mniej. Za to dwa pudła książek do wysłania na Maderę spakowane. Tym razem książki nie na metry, a na kilogramy 😉
O dziewczynce, która spotkała Anioła. Alicja i Owoce Ducha Świętego. Karolina Garlej- Zygadlewicz
To była nasza główna lektura wieczorna w tym tygodniu. Bardzo chciałyśmy dokończyć przygody Alicji przed wyjazdem i udało się.
Dowiedziałyśmy się, jakie kolejne owoce Ducha Świętego pojawiły się w Alicji.
Lubię książki z wątkiem religijnym czytać z dziećmi na dobranoc. I myśli dzieci, i moje, zaczynają biec w dobrym kierunku.
Jaki to owad?
Jaki to owad? Mój pierwszy przewodnik. H.i M. Garbarczykowie
To niewielki, podręczny przewodnik umożliwiający poznanie najczęściej w Polsce spotkanych owadów.
Są tu motyle, chrząszcze i inne owady. Te które oglądamy chętnie w naszym otoczeniu. A równie takie, których wolelibyśmy w naturze blisko siebie nie spotkać.
Dzień z dziadkiem.
Dzień z dziadkiem. Day with grandpa. Anita Głowińska
Niewielka kartonowa książeczka, na której stronach Kicia Kocia i Nunuś spędzają dzień ze swoim dziadkiem. Miła historia, w czasie której można poznać kilka zdań i wyrażeń w języku angielskim. Młodsza wczoraj zachęciła do powtórzenia liczenia, kolorów i zadawania pytań typu „How many…? What color is it? „
Słuchane audiobooki
Marysia ma Rysia. Audioserial.
Marysia ma Rysia. Reżyseria Dominika Sell- Kukułka, scenariusz Emil Płoszajski, produkcja Audioteka
Ze słuchowisko w tym tygodniu królowały przygody Marysi i jej przyjaciela, glonojada Rysia. Córa nie skończyła, póki nie przesłuchała wszystkich odcinków. Mimo, że historie są skierowane do młodszych dzieci, przedszkolaków nawet, to formuła bardzo spodobała się naszej prawie ośmiolatce. Główni bohaterowie budzą sympatię, a piosenki wpadające w ucho są dodatkowym atutem.
Komiksy
Starszy delektował się różnościami z półek swojej biblioteczki i z Kindla. Cóż to był za miks. Kryminały Agaty Christie, książkogry, komiksy z biblioteki miejskiej( wypożyczone w nagrodę dla siebie za zdany egzamin z informatyki), a na zakończenie Wyspa Skarbów.
W samodzielnym czytaniu Młodszej rządziły w tym tygodniu komiksy.
Życie i czasu Sknerusa McKwaczaKosmiczne rupiecieAsteriks w ItaliiGigant poleca. Przekichane
Życie i czasy Sknerusa McKwacza, Don Rosa
Dłuuugi komiks. Mnóstwo opowieści nawiązujących do historii Stanów Zjednoczonych.
Kosmiczne rupiecie. Craig Thompson
Ten komiks był głównie oglądany. Historia jest futurystyczna i dość trudna. Również tom jest dość opasły.
Asteriks. Seria. R. Goscinny, A. Uderzo
Z tej serii z półki ściągany był tom za tomem. Chociaż nie uważam, by ta seria komiksowa skierowana była do dzieci, to jednak wiem, że Młodsza przegląda je teraz pod kątem przygód pieska Idefixa, a resztę historii ignoruje.
Gigant poleca. Miesięcznik.
Zbiory komiksów z Kaczorem Donaldem i innymi postaciami z uniwersum Walta Disney’a. Nieodłączny towarzysz dłuższych podróży. Chyba jeden z niewielu już produktów związanych z firmą Disney, który nie odzwierciedla aktualnej polityki firmy. Przynajmniej ja się w bieżących numerach na nic takiego nie natknęłam jeszcze. Syn potwierdza moje obserwacje.
Stosik z wybranymi książkami z tego tygodnia
Następny przygody czytelnicze będę prawdopodobnie opisywać z Warszawy. Bo podróż na Maderę zaczynamy wcześniej, trzydniowym pobytem w stolicy. Ma nam w niej towarzyszyć kilka książek. Może uda się złapać znowu choć parę chwil przy książce razem.
Wrzesień w połowie za nami. Upały zachęcają bardziej do podtrzymania wakacyjnego odpoczynku niż do wejścia w kolejny rok szkolny w edukacji domowej. Powoli jednak ruszamy. Jeszcze chwila na spojrzenie z wdzięcznością na sierpień.
Rozpoczęliśmy od mojego i dzieci tygodnia bez ekranów, stąd mało zdjęć mamy tylko kilka od męża.
Warszawska Syrenka
W ciągu tego tygodnia byliśmy w Warszawie na Narodowym Dniu Pamięci Powstania Warszawskiego przy pomniku Syrenki Warszawskiej, potem na koncercie Nie-zakazane piosenki na Placu Piłsudskiego, a wcześniej z koleżanką córki cały dzień w Centrum Nauki Kopernik.
Widok z tarasu hotelu BarcelóSkansen- Podlaskie Muzeum Kultury LudowejDruskienniki AquaparkRejs po jeziorze w Augustowie
W kolejne dni rodzinnego urlopu byliśmy jeszcze cały dzień na Litwie, w Aquaparku w Druskiennikach oraz na rejsie statkiem po augustowskich jeziorach.
Z koleżankami
Kilka razy w sierpniu udało się zorganizować nocowania koleżanek u córki. Wspólnym zabawom nie było końca. A przy okazji działa się nauka: budowanie baz, dogadywanie się w konfliktach, wspólne gotowanie, nagrywanie filmów o preparatach mikroskopowych, nawiązywanie nowych znajomości wakacyjnych na kąpieliskach…
na żaglówcenowe znajomościprace plastycznepiraci
Przez jeden tydzień woziłam dzieciaki na półkolonie w Augustowie- żaglówkowe i leśne.
pszczołakociątkoszerszeńsarnychrząszcz zielony
Jak zwykle był czas na obserwacje małych i dużych zwierząt.
Flagi przed MuzeumWarsztaty kreatywne dla dzieciRodzinne zwiedzanie Muzeum Kresów
Muzeum Kresów Rzeczypospolitej w Sejnach. W sierpniu dwa razy Młodsza była tam na warsztatach dla dzieci. Zrobiliśmy też rodzinne zwiedzani, to było moje urodzinowe życzenie i prezent od rodziny.
Z wakacyjnymi kumplamiSkoki do wodyJezioro Zelwa- plaża w WiłkokukuStatkiem po jeziorze w Augustowie
Czas nad wodą
Z chustą Klansa zawsze dobra zabawaLorax w kinie w SejnachDmuchańceZwiedzanie radiowozuStrażacki tor przeszkód
Pikniki sportowo- rodzinne w Sejnach
Książki czytane w sierpniu
Czas z książkami i audiobookami
Koleżanki przez rozpoczęciem spektaklu Skarb nienazwanej góry
„Skarb nienazwanej góry”- spektakl muzyczno- taneczny w Białej Synagodze w Sejnach
Rzut oka na rozpoczynający się rok szkolnyPodręcznik bywa dobry też do poczytania na dobranoc
Planowanie roku szkolnego i wybieranie podręczników
Plac Trzech KrzyżyWidok na most Świętokrzyski z mostu średnicowego
Warszawa na koniec sierpnia. Małżeńsko, a dzieci czas z dziadkami.
Sierpień był dla nas piękny. Wiele dobrych chwil rodzinnych za nami. Trochę też trudnych, wymagających wzajemnego wsparcia i cierpliwości.
Teraz ostatni tydzień w Polsce. Domykanie spraw, spotkania z bliskimi i pakowanie, to nasze główne cele.
Wrzesień dalej udaje pełnię lata, choć drzew nie oszuka- już stopniowo brązowieją. Za Młodszą pierwsze zajęcia w grupie dzieciaków ED w Sejnach. Starszy zdał pierwszy egzamin w tym roku, z podstawy programowej dla języka angielskiego w klasie ósmej.
Książki w tym tygodniu, to nasi dobrzy znajomi. Towarzyszą nam od dłuższego czasu.
Zbliżam się do końca. Na kolejny tydzień został nam już tylko jeden rozdział. Za nami spotkania z Archimedesem, Kartezjuszem i muszlą Nautilusa.
O dziewczynce, która spotkała Anioła.
O dziewczynce, która spotkała anioła. Alicja i Owoce Ducha Świętego. Karolina Garlej- Zgorzelska
Kolejne przygody Alicji, to poznawanie dalszych owoców Ducha Świętego. Tym razem to łagodność i uprzejmość. Dobrze jest zobaczyć z dziećmi, że współpraca z Duchem Świętym to proces. Wzrastanie i owocowanie każdego dnia po trochu.
Kilmat i pogoda
Jak to działa? Klimat i pogoda. Przemysław Rudź
Książeczek z tej serii mamy kilka. Tym razem córka sięgnęła po tę o klimacie i pogodzie. Szczególnie zaciekawił ją temat zimy wulkanicznej. Co to w ogóle jest? Wytłumaczone w dość przystępny sposób, jednak wymagało ode mnie kilku bardziej obrazowych porównań, które pozwoliły jej to pojęcie lepiej zrozumieć.
Zwolnij
Slow down. Zwolnij. 50 opowieści o przyrodzie, która wnosi spokój do zabieganego świata. Rachel Williams, Freya Hartas
Dalsze opowieści poznajemy. Między innymi o odlatujących gęsiach. A klucze i stada ptaków możemy obserwować niemal każdego dnia na Suwalszczyźnie. Widzieliśmy już ostatnio żurawie, gęsi, kaczki, ogromne stada szpaków.
Słuchane audiobooki
Dziadek i niedźwiadek
Dziadek i niedźwiadek. Łukasz Wierzbicki
Jak coś polubi córa, to nie ma siły. Wraca do tego i wraca. Przygody niedźwiedzia Wojtka w Polskim wojsku towarzyszły nam już w wielu podróżach i w codzienności. Najpierw z synem, teraz z córką.
Dobrze mieć takie rodzinne wartościowe treści, przy których nie tylko miło i ciekawie spędzamy czas, ale też poznajemy historię naszego kraju.
Goszajka
Goszajka. Marta Kicińska
Przygody Goszajki słuchane były w tym tygodniu również po raz kolejny. Tytułowa bohaterka, Małgosia, dzięki magicznym drewnianym klockom, poznaje z bliska niesamowite miejsca, jak międzynarodową stację kosmiczną, wulkan na Islandii czy Wielkanocną Wyspę oraz postacie, np z baśni czy mitów. Historie Goszajki, to takie bajki, ale oparte na faktach. Mogą być fajnym punktem wyjścia do zaciekawienia dzieci jakimś tematem.
Stosik książek z tygodnia
Tylko dwa tygodnie do odlotu z Polski. Już lekki stresik jest. Przed nami duże pakowanie, a tu jeszcze trzeba ogarniać codzienność, naukę i ostatnie wizyty kontrolne u lekarzy. Mimo, że na Maderze służba zdrowia jest wystarczająca na nasze potrzebny, to jednak łatwiej jest pozałatwiać kwestie zdrowotne, kiedy można się porozumieć w ojczystym języku. Korzystamy, póki tu jesteśmy.
Pół tygodnia dzieciaki spędziły u dziadków, a rodzice na wyjeździe rocznicowym. Książki zgodnie z planem czytamy te z zaczętego stosu. Idzie nam całkiem sprawnie, bo opowieści wciągające.
Pitagoras i jego twierdzenie, liczba Pi, złota liczba, Pascal, Fermat i zmienna losowa to towarzysze matematycznych przygód Filipa, które poznaliśmy w tym tygodniu. Nie ma ambicji, czytając tę książkę nauczyć córkę matematyki. Ale zasiać ziarno ciekawości i zachęcić do dalszych poszukiwań- jak najbardziej.
Alicja i Owoce Ducha Świętego
O dziewczynce, która spotkała anioła. Alicja i Owoce Ducha Świętego. Karolina Garlej- Zgorzelska
Razem z Alicją odkrywałyśmy kolejne owoce Ducha Świętego. Tym razem wierność i dobroć. Przyjemnie było czytać te historie na leżaku przy ognisku.
Zwolnij
Slow down. Zwolnij. R. Williams, F. Hartas
W tym tygodniu przyjrzałyśmy się kilku roślinom i zwierzętom w czasie konkretnych czynności. Dobrze jest zwrócić uwagę na szczegóły, a nie tylko zerknąć pobieżnie. Do tego zachęca ta książka. I przyroda. Do zatrzymania się, zwolnienia tempa oraz życia tu i teraz.
Słuchane audiobooki
Audiobooki o przygodach grzecznego psa
Zakochany grzeczny pies. Wakacje grzecznego psa. Wojciech Cesarz, Katarzyna Terechowicz, czyta: Jan Marczewski
Przygody grzecznego psa nadal bawią Młodszą. Przesłuchała przygody wakacyjne i o romantycznych uczuciach Wintera do pewnej ślicznej suczki.
Smok mojego taty. Ruth Stiles Gannett, czyta: Wojciech Żołądkowicz
Niedługa historia o chłopcu, który ratował smoka uwięzionego na dziękuję wyspie przez dzikie zwierzęta, które myślały tylko o sobie. Na tyle ciekawa, że została przesłuchań dwa razy, raz po razie, bez przerwy.
Lektury mamy
Mój urodzinowy prezent
Zapach soli i wiatru. Natalia Przeździk
Bardzo dobra książka. Idealny prezent sprawiony samej sobie.
Spędziłam miłe chwile w świecie Julii. W pewien sposób odnalazłam się w doświadczeniu wysokiej wrażliwości bohaterki, a już szczególnie w doświadczeniu przeprowadzki w nowe miejsce, z dala od znanego miasta, rodziny i przyjaciół. To po części moje doświadczenie przeprowadzki na Maderę. Podobało mi się w tej opowieści niespieszne życie, naturalne przyjaźnie, zachwyt i chęć poznania nowej okolicy. A do tego wszystko w bliskości Boga, który przeprowadza Julię przez te trudne dla niej doświadczenie.
Po raz ostatni wskoczyłam do świata rodzinki z Pensjonatu Bluebell. Tym razem główną bohaterką jest najmłodsza z rodzeństwa, Grace. W swoim pensjonacie spotyka Wyatta. Jak potoczą się ich losy? Co stanie się z pensjonatem? Czy każde z nich odnajdzie pokój serca po trudnych doświadczeniach dzieciństwa i swoje miejsce na ziemi? Zachęcam do przeczytania- kilka godzin głębokiego relaksu zapewnione.
Tygodniowy stosik książek
Już początek września. I tylko 3 tygodnie do wyjazdu na Maderę. Zapowiada się wymagający czas, bo wiele spraw wymaga zakończenia przez wyjazdem. A samo przygotowanie do wyjazdu jest również absorbujące.
Dobrze, że mamy książki i inne rodzinne zwyczaje, które porządkują naszą codzienność i pomagają odpocząć wśród natłoku spraw.
Półkolonie zakończone. Dzieciakom się podobało. Pogoda dopisała. Augustów to dobre miejsce na półkolonie nad wodą. W czasie dojazdów zgodnie z planem towarzyszyły nam słuchowiska i audiobooki. Wspólnego czytania również nie zaniedbaliśmy, choć ilość lektur była ograniczona.
Skończyłyśmy wczoraj. Teraz trudno będzie wstrzymać się z zaczęciem kolejnych części. Tych ukrytych do zabrania na Maderę.
Rozdziały są na tyle wciągające, że za każdym razem Młodsza prosi o jeszcze jeden.
Moją ulubioną postacią jest babcia. Kiedy wczoraj czytałam córce i jej koleżance ostatni rozdział, jak babcia w pewnym momencie wparowała na scenę, prychnęłam śmiechem i ciężko mi było przez chwilę na głos czytać.
Seria książek dobra dla małych i dużych.
Slow down
Slow down. Zwolnij. R. Williams, F. Hartas
Kolejne rozdziały czytamy sobie powoli, tak jak sugeruje tytuł. Wczoraj przyglądałyśmy się mrówkom prządkom budującym gniazdo.
Komiksy Kaczor Donald
Komiksy Gigant, Mamut i Extra z Kaczorem Donaldem w roli głównej
Różne komiksy z tego wydawnictwa są u nas na porządku dziennym. Kolekcja syna jest spora. A dokupujemy jeszcze nowe numery na bieżąco. Dobre zwłaszcza na dłuższe wyjazdy. Nowy komiks i Starszego i Młodszą zajmują na wystarczająco długą chwilę.
Słuchane rodzinnie
Audiobooki
Pippi
Pippi Pończoszanka. Pippi na Południowym Pacyfiku. Astrid Lindgren
-Mamo, nie wiem czemu, ale mam chęć znowu posłuchać Pippi.
To tyle w temacie mojej zachęty do wybrania nowej książki do słuchania. Ten typ już tak ma, że lubi wracać do tego, co już zna. Ja w sumie mam podobnie. Ulubione książki czytanie były po kilka razy co najmniej,
Zapiski wrednego kota
Zapiski wrednego kota. W. Cesarz, K. Terechowicz
Kolejna książka autorów Pamiętnika grzecznego psa. Tym razem głównym bohaterem i narratorem jest kot Marian. Dość mściwy ( strzeżcie się, buty Henryka!), ale zabawny kocur. Przygód ma mnóstwo. Co jedna, to lepsza.
Słuchowiska
Kto zna historię, nie nudzi się!
Kto zna historię, nie nudzi się! cz. 1 i 2, Wydane przez IPN, słuchane na Spotify
Lubię historię, zwłaszcza historię Polski i staram się dzieci zachęcać do jej poznawania. Tym razem wybrałam to słuchowisko. Dotyka pokrótce, przez losy pewnej rodziny, losów Polski i Polaków od końca zaborów do czasów PRL-u. Opowieści dziadka przeplatane są piosenkami, jak to w słuchowiskach bywa.
Rany Julek- Kurdupelkom na ratunek
Rany Julek- Kurdupelkom na ratunek, Bajki z kapelusza, autor: Paweł Królak
Słuchowisko wybrane przez syna. Z listy słuchowisk dla dzieci na Spotify. W pierwszej chwili trochę dziwne, ale po kilku minutach historia nas wciągnęła. Jeszcze nie skończyliśmy. Czeka na kolejną dłuższą przejażdżkę autem.
Lektury mamy
Gość Niedzielny
Gość Niedzielny, nr. 33 i 34
Nadrobiłam zaległości w czytaniu mojego ulubionego tygodnika. Towarzyszy mi od kilku lat. Tak regularnie, to od narodzin córki. Jest to dla mnie wartościowa lektura i wiarygodne miejsce zdobywania wiedzy o wydarzeniach w Kościele, w Polsce i na świecie.
Stosik książek z tygodnia, tylko papierowe
Przed nami kolejny tydzień. Tydzień urodzinowo-rocznicowy z wyjazdem rodziców bez dzieci do Warszawy. Poza tym w planach dalsze przygotowania do roku szkolnego. Na razie głównie moje, jako dyrektorki i zaopatrzeniowca naszej edukacji domowej. Jednym z podstawowych materiałów są w naszym przypadku książki.
Zwykle zaczynamy rok szkolny później, nawet pod koniec września. W tym roku jednak nasz Ósmoklasista rusza z pracą wcześniej.
Jego szkoła wymaga od ucznia i rodziny decyzji, kiedy i w jakiej kolejności zdawane będą egzaminy już na początku września. Jest później możliwość zmiany, ale w mniejszym zakresie. Zachęca też do jak najwcześniejszego zdawania egzaminów klasyfikacyjnych z podstawy programowej i nie zostawiania ich na koniec roku szkolnego.
Podręczniki
Podręczniki klasa 8
Kupiłam synowi używane podręczniki z listy proponowanych przez szkołę. Po pierwsze, bo lubi czytać podręczniki. Po drugie, nie mogliśmy czekać na podręczniki wypożyczone ze szkoły w związku z wylotem na Maderę. Po trzecie, chce zacząć pracę z nimi jeszcze w sierpniu.
Podręczniki mają ten minus, że jest w nich więcej informacji niż niezbędne do zdania egzaminu z podstawy programowej. Jednak ja doceniam to, że materiał jest w nich zwykle logicznie ułożony i można spojrzeć ma całość materiału na dany rok.
Pomocy do nauki dla córki na drugą klasę SP jeszcze szukam. Rozważam zestaw Nowi Tropiciele WSiP lub Lokomotywę GWO.
Planowanie
Zaczęłam robić ramowy plan na ten rok. Kupiłam sobie materiały od bardziej doświadczonej w edukacji domowej mamy na stronie daszsobierade.pl . Również po to, by świeżym okiem spojrzeć na naszą edukację domową i nie wpaść w rutynę. Poszukać takich sposobów realizacji nauki i przygotowania do egzaminów, by dzieci nie zniechęcić.
Rzut oka na cały rok
Na razie pozaznaczałam dni bez nauki: święta, urodziny, uroczystości. Dodałam mniej więcej, kiedy na Maderze jesteśmy, kiedy w Polsce, kiedy mamy już zaplanowanych gości na dłużej u nas w maderskim mieszkaniu.
Zastanawiam się nad celem ED naszej rodziny na ten rok. I nad celami dla dzieci, skupionymi na szukaniu i rozwijaniu ich talentów i pasji, ale też na zdobywaniu konkretnych umiejętnościach życiowych, i tego co jest konieczne do zdrowego funkcjonowania np. ruch, gimnastyka czy logopedyczne zajęcia.
Po wstępnym zaplanowaniu roku, zrobię ramowy plan tygodnia i plan dnia. Ramowy, żeby nawet w gorsze dni udało się coś zrobić i przybliżyć do celu. Godzinowe plany nie wchodzą u nas w grę.
W planie tygodnia uwzględnię zajęcia poza domem ( sportowe, plastyczne, wycieczki), stały czas na spotkania ze znajomymi, zajęcia z języków( pewnie w domu lub online).
W planie dnia nie zabraknie rodzinnego czasu, obowiązków domowych, pracy czysto szkolnej i czasu na rozwijanie pasji.
Chociaż szczegółowe planowanie mi nie służy ( dlatego m.in. korzystamy z podręczników, by nie tracić zbyt wiele czasu na szukanie materiałów do przygotowania do egzaminów), bo rezygnuję z niego po początkowym zapale. To takie spojrzenie na rok z lotu ptaka i zastanowienie się, co jest dla nas ważne, jako rodziny i w edukacji domowej dzieci- pozwala lepiej ukierunkować działania i zdjąć trochę presji, że z czymś nie zdążymy.
Proces rozpoczęłam. Zajmie mi to jeszcze trochę czasu.
A czy Ty wolisz planowanie czy bierzesz życie, jak leci?
Bociany już odlatują. My też zaczynamy planować odlot. Choć ostatni tydzień pogodowo zapewnia, że lato jeszcze trwa i będzie trwać bez końca. Bilety na samolot kupione. Wylecimy zaraz po rozpoczęciu astronomicznej jesieni w strefie umiarkowanej półkuli północnej. A na Maderze będzie to początek zimy.
Czytamy kolejne książki: oczami, ustami lub uszami. I mamy trochę ponad miesiąc na zakończenie pozaczynanych. Nie wiem, czy ten plan nam się uda. Jak nie, to paczka wysłana na Maderę będzie trochę cięższa. Wszystko w walizki nie wejdzie niestety.
Super przyjemna książka. Co przygoda, to lepsza. I możliwa do przeżycia przez czytelnika. Kolejne części już do nas jadą. Będzie co czytać zimą na Maderze.
Bolek i Lolek. Piramidalna przygoda
Krótka opowiastka, głównie obrazkowa, z bohaterami mamowego dzieciństwa. Jest to krótka przygoda w Egipcie. Jest pustynia, są piramidy, są hieroglify. Jest zagadka. Napisana jednak bez polotu. Można przeczytać. Nie ma potrzeby ani chęci by do niej wracać.
Słuchane audiobooki
Ania na uniwersytecie. Lucy Maud Montgomery, czyta: Magdalena Fennig
Nie sądziłam, że dalsze przygody Ani zaciekawią siedmioipółlatkę. To raczej tematy bliższe nastolatkom. A jednak. Nawet niezbyt dobrze dobrany głos lektorki jej nie zniechęcił. Dwie pierwsze części czytane były o wiele lepiej. Dobrze, że kolejna część ma znowu tę samą lektorkę.
Pamiętnik grzecznego psa. Wojciech Cesarz, Katarzyna Terechowicz, czyta: Jan Marczewski
Kolejny raz przesłuchane przygody szalonego szczeniaka malamuta. Jest to grzeczny pies. Bardzo. Tylko bardzo młody jeszcze, a do tego super aktywny i silny. Stąd przygód wiele. Tylko to mocno żartobliwe( żeby nie powiedzieć chwilami prześmiewcze) przedstawienie głowy rodziny, czy relacji małżeńskich, nie w każdej chwili mi odpowiadało. Ale dziecku skupionemu na przygodach zwierzaka, który jest też narratorem opowieści, wcale to nie przeszkadza.
Marysia ma Rysia. Audioserial. Scenariusz Emil Płoszajski, Reżyseria Dominika Sell- Kukułka
To znalezisko z tego tygodnia. Audioserial skierowany, moim zdaniem, do przedszkolaków. Oswajający kilka tematów potencjalnie dla nich trudnych, ważnych. Do tego w każdym odcinku wpadająca w ucho piosenka. Kilka przyjemnych chwil zapewnionych.
Lektury mamowe
Dzięki instagramowemu poleceniu Jagody Kwiecień (@jagoopeppermint), poznałam Denise Hunter, świetną autorkę wciągających książek, idealnych na wakacyjne lektury. Zaliczyłabym je na razie do kategorii chrześcijański romans( jeśli taka kategoria istnieje). Można znaleźć w nich dobro, prawdę i piękno. A to jest to, co mnie interesuje. I w życiu, i w książkach.
Urzeka mnie rówież to, że autorka pisze o miejscach osobiście poznanych. Za jej powieściami kryją się też często prawdziwe historie.
Bilans tygodnia: 3 książki przeczytane, 2 nocki zarwane.
Pensjonat Bluebell
Z serii Pensjonat Bluebell przeczytałam.
1. Jezioro tajemnic
2. Kropla błękitu
Obie wciągnęły mnie od pierwszej strony w pasjonującą historię, w przyjemne miejsce i w świat, w którym to Bóg ma ostatnie słowo, troszczy się o dobro bohaterów,m. Nawet z trudności wyprowadza ich w miejsce, gdzie są szczęśliwi.
Siłą niemal powstrzymałam się od przeczytania też trzeciej części. Cóż. Również w czytaniu warto czasem zachować umiar. Bo głęboki relaks książkowy, ale kosztem deprywacji snu, nie prowadzi do wypoczętej mamy i żony kolejnego dnia.
Jeśli zostaniesz, Denise Hunter
W tej historii główni bohaterowie mierzą się nie tylko z huraganem, ale też ze zranieniami z przeszłości, niszczącymi teraźniejszość. Czy wychodzą z nich zwycięsko i nawiązują głębszą relację? Warto sprawdzić.
The Obesity Code( Kod otyłości), dr. Jason Fung
To w sumie dla mnie książka- wyzwanie. Poznałam kilka osób, które odmieniły swoje zdrowie, po zastosowaniu zasad w niej podanych. Jednak mi jest trudno zrezygnować z żywieniowych przyzwyczajeń, nawet jeśli wskazówki i propozycje są poparte licznymi badaniami naukowymi i doświadczeniem klinicznym autora.
Nie poddaję się jednak. Czytam dalej.
Przed naszą rodzinką tydzień półkolonii dzieciaków i kolejne prace w gospodarstwie. Mam nadzieję, że i jedno, i drugie pójdzie sprawnie. A w międzyczasie uda się poczytać coś razem, a może nawet przeczytać ostatnią część Pensjonatu Bluebell? Zobaczymy. Audiobooki będą nam na pewno towarzyszyć, bo jazda na półkolonie autem sprzyja słuchaniu książek.
Po tygodniu prawie bez „ekranów” i internetu, trochę trudno wrócić do tworzenia w internecie właśnie. Jakoś bardziej widzę czasochłonność tych narzędzi, nad którą ciężko zapanować samym wysiłkiem woli. Tym bardziej, że po drugiej stronie są specjaliści, którzy lepiej znają się na tym, jak odbiorców przed konkretnym ekranem przytrzymać.
Mimo tego jednak, korzystając z plusów tych technologii, chcemy podzielić się czytanymi ostatnio książkami.
Będzie krótko. Jedna książka wspólna, jedna lektura mamowa i audiobooki.
8+2 i domek w lesie. Anne-Cath. Vestly
W czasie rodzinnego wyjazdu dokończyliśmy część pierwszą tej serii „8+2 i ciężarówka”. Dobrze, że po powrocie na półce czekała część druga.
Poznajemy kolejne przygody licznej rodzinki. Tym razem w domku w lesie.
Już pierwsza jest mrożąca krew w żyłach. Zwłaszcza dla mamy, która pamięta życie na wsi sprzed w sumie już kilkudziesięciu lat.
Audiobooki
Jazdę autem w tym tygodniu umilała nam kolejna część przygód Ani Shirley. Ania z Avonlea. L.M. Montgomery
A w tak zwanym „międzyczasie” córka przesłuchała jeszcze po raz kolejny książki Dziadek i niedźwiadek oraz Afryka Kazika pana Łukasza Wierzbickiego. Ten człowiek ma wspaniały talent do opowiadania rzeczywistych przygód prawdziwych polskich bohaterów w sposób dziecioprzyjazny. Rozbudza też apetyt na więcej. Nic nie stoi więc na przeszkodzie, by w późniejszym wieku poznać dokładniej przygody podróżników.
A do tego audiobooki w interpretacji Jacka Kawalca nabierają jeszcze większej wartości. Teksty z Afryki Kazika odtwarzają mi się w głowie tylko głosem pana Jacka. „Łoj Kazik! Hahaha! A cy ty jesteś blada twaz co porywa dzieciątka?! Hahaha” (Przy spotkaniu Kazika z potencjalnym ludożercą).
Dziadka i niedźwiadka z kolei czyta Adam Hutyra. Również bardzo dobrze oddaje nastrój książki, charaktery bohaterów czy odgłosy zwierzaków.
The Obesity code. Unlocking the secrets of weight loss ( Kod otyłości. Sekrety utraty wagi) Dr. Jason Fung
Polecał mąż. Polecali przyjaciele. Była na półce w biblioteczce męża, to dałam jej szansę.
Zaczęłam czytać sobie po angielsku, ale chyba przejdę na wersję polską na Legimi. Zauważyłam, że kiedy czytam powieści, język angielski zupełnie mi nie przeszkadza. Ale przy literaturze popularno-naukowej, zwłaszcza kiedy chcę zastosować coś przeczytanego w swoim życiu, lepiej zapamiętuję w ojczystym języku.
Mam za sobą pierwsze dwa działy, Epidemia i Wykrywanie kalorii( w wolnym tłumaczeniu). Jest interesująco. Autor, uznany specjalista leczenia cukrzycy typu 2 i skutków cukrzycy, przekonuje na podstawie badań i eksperymentów naukowych, że do pokonania otyłości nie wiedzie jednak prosta droga Jedz mniej, ruszaj się więcej. Sprawa jest bardziej skomplikowana.
Książka jest napisana dość prostym językiem. Moje wykształcenie medyczne raczej nie jest potrzebne do jej zrozumienia. Książka nadaje się jak najbardziej dla laików.
Po trochu będę zapoznawać się z kolejnymi rozdziałem. Zobaczymy, czy uda się wprowadzić jakieś dobre dla zdrowia zmiany w żywieniu naszej rodziny i pozbyć różnych „przecież zawsze tak było”.
Zaczynający się tydzień zapowiada się dość spokojnie. Ma być upalnie, więc w planach jeziora i rzeki.
Za to kolejny to będzie znowu maraton półkolonii. Tym razem dwójka będzie jeździć. Dwie godzinki dziennie w aucie, to idealna okazja na słuchanie kolejnych audiobooków i na współpracę i negocjacje rodzeństwa, by wybrać wspólną lekturę.
Pięknie było w lipcu. I upalnie, i deszczowo. I wypoczynkowo, i pracowicie. I w ścisłej rodzinie, i z dalszą rodziną i przyjaciółmi. I w zgodzie, i w sporach. I z książką, i w ruchu. I na Sejneńszczyźnie, i trochę dalej. I spontanicznie, i zgodnie z planem.
Oto część z tego, co przeżyliśmy.
Kajakami po Czarnej Hańczy
Spływy kajakowe Czarną Hańczą z rodziną i przyjaciółmi.
Nad Czarną Hańczą
Nocowanka u kuzynów i kuzynów u nas, u dziadków, wspólny biwak nad Czarną Hańczą…
cieżki sprzętAkademia Surfera
Półkolonie windsurfingowe nastolatka w Augustowie z Wodną Akademią, na które nałożyły się prace rozbiórkowe, budowlane, ogrodnicze w naszym gospodarstwie i służbowy wyjazd taty. Udało się ogarnąć z pomocą dziadków.
nauka nurkoawnia z tatąskokowa zabawaWiłkokuk i jezioro Zelwa
Kąpiele w jeziorach i rzece… Giby, Wiłkokuk, Studziany Las…
Warsztaty plastyczne Gucio Zaczarowany w Krasnogrudzie. Tylko w jedną sobotę udało się nam pojechać, ale i tak było warto.
zaskroniecosy w gnieździelatająca mrówkamotyl w siatcejajo owada w gniazdku z ziemi ze sparaliżowaną gąsienicą dla wyżywienia wyklutej larwylot trzmiela ziemnego
Przyrodnicze obserwacje towarzyszyły nam niemal każdego dnia. Chwila uważności i można wypatrzeć coś ciekawego.
tworzenie kremu do ciałapole lawendowe
Mamy wyjazd z Kołem Gospodyń Wiejskich na warsztaty z robienia naturalnych kosmetyków do Lawendowego Stawu. Dobry czas odpoczynku i delektowania pięknymi widokami i zapachami.
rozgrzewka przed trampolinamina sali zabaw
Wyjazd do sali zabaw i parku trampolin Hop w Ełku na urodziny kuzynki… Miłe spotkanie, ruchowe szaleństwo i mnóstwo przysmaków.
atrakcje dla dzieci w ZelwieNowy plac zabawz babcią w drodze na plażę
Dzień w Zelwie na imprezie z okazji otwarcia placu zabaw- mama na stoisku KGW, córka z babcią, odkrycie plaży w Wiłkokuku, poleconej przez znajomych z edukacji domowej…
czekoladowe ciasteczka owsiane najlepsze
Gotowanie wspólne i codzienne obowiązki…największy element miesiąca, a często niedoceniany.
w deszczuz Rudzikiemna poziomkibuszując w zbożu
Spacery- deszczowe i słoneczne, z całą rodzinką i parami, a nawet ze zwierzakami, na poziomki i dla ruchu.
plac zabaw w GIbachkaczek karmienie nad Czarną HańcząKlacz kucyka i jej mini źrebiątko mięciutkie
Spotkania z drugim człowiekiem. Niezmiennie zachwyca mnie, jaką łatwość mają nasze dzieci w nawiązywaniu kontaktów, nawet z dopiero co poznanymi dzieciakami czy dorosłymi. Mi to przychodziło z trudnością. I w dzieciństwie, i teraz.
trochę ruchukiełbaski z własnego ogniskapodziwianie zachodu słońcażniwa
Deszczowe dni w domu, ognisko przy domu, prace w ogrodzie, podziwianie kolorów dojrzewających pól…
stado ptaszków w locie
Zakończyliśmy lipiec na rodzinnym wyjeździe prawie offline. Dobry czas to był lipcowy. Lubię spojrzeć w tył i docenić to, co było. A potem ruszyć dalej. Z wdzięcznością.